Menu

D U B L I N I A

Pozytywnie i optymistycznie o swoim życiu, podróżach, karierze, kotach i Wszechświecie, z zabarwieniem feministycznym.

Magiczny Nikiszowiec

ewazdublina

Mieszkałam w Katowicach w sumie około 14 lat, najpierw wynajmując kawalerkę na ul. Maja, na ostatnim, dziesiątym piętrze w bloku, potem z drugim mężem w jego willi w Janowie. Janów jest o rzut beretem od dzielnicy Nikiszowiec a jednak nigdy tam nie byłam. Może coś słyszałam o unikalnej zabudowie ale w tamtych czasach Nikisz cieszył się złą opinią i raczej się go unikało.

Nikiszowiec

Kiedy dowiedziałam się że muszę spędzić w Katowicach kilka dni i raczej będę mieć czas wolny pomiędzy wizytami u dentysty, desperacko guglowałam co też mogę tam robić oprócz picia wiśniówki i oglądania Netflixa, który (wku.r.w) ma lepszą ofertę niż irlandzki. I wtedy na angielskojęzycznych stronach poświęconych turystyce trafiłam na peany zachwytu nad Nikiszowcem. Trzeba to było sprawdzić.

nik21

Na osiedle kursuje autobus 930 z dworca autobusowego (platforma 4). Wysiadłam na głównym placu i poczułam się jak w zupełnie innym wymiarze. Gdyby nie zaparkowane samochody i szwędający się japońscy turyści, można by pomyśleć że czas się cofnął. Spodziewałam się górniczych "familoków" a zobaczyłam oryginalnie zaprojektowane osiedle z czerwonej cegły, gdzie każdy budynek jest na pierwszy rzut oka taki sam, a jednak nie znajdzie się identycznego wykuszu czy zwieńczenia portalu. I te eleganckie arkady kojarzące się z francuskim La Rochelle...

nik1

Historia tego miejsca zaczęła się w 1908 roku i wiąże nierozerwalnie z kopalnią "Giesche" należącą do spółki "Georg von Giesche's Erben" (obecnie "Wieczorek"). Koncern wybudował już jedno piękne osiedle dla swych pracowników - Gieschewald (Giszowiec) - ale liczba domków okazała się niewystarczająca. Ci sami architekci którzy zaprojektowali Giszowiec, kuzyni Emil i Georg Zillmannowie, zamiast niskiej jednopiętrowej zabudowy otoczonej ogródkami jak to było na Giszowcu, postanowili stworzyć cos odmiennego a mianowicie trzykondygnacyjne ceglane bloki, tworzące czworoboki z wewnętrznymi dziedzińcami. Na poniższym zdjęciu znalezionym w internecie doskonale widać tę koncepcję.

 nikiszowiec

Na dziedzińcach mieszkańcy mogli hodować świnie w chlewikach czy posiadać piece do wypieku chleba. Na osiedlu mieściła się szkoła, kościół, poczta, później zakład fotograficzny (wciąż działający) a nawet bezpłatna pralnia z maglem. Standard życia był jak na tamte czasy wysoki a tak mniej więcej wyglądały wówczas wnętrza.

nik6

nik7

Mieszkania miały 63m2, nie było w nich łazienek - kobiety i dzieci kąpały się w bezpłatnej łaźni a górnicy na kopalni. Na dwa mieszkania przypadała jedna ubikacja na półpietrze.

nik4

Obecnie Nikiszowiec to taka "Nowa Huta" Katowic a więc miejsce modne i atrakcyjne dla kupujących nieruchomości. Od kiedy na ulicach zamontowano monitoring poziom bezpieczeństwa wzrósł i "huliganka" się wyniosła. Jest bardzo schludnie wszędzie, z wyjątkiem kilku bohomazów na ścianach. Wewnętrzne dziedzińce są urocze i pełne zieleni.

nik8

Trzeba zajrzeć do Muzeum mieszczącego się w budynku dawnej pralni i magla. Oprowadzał mnie przemiły pan który z pasją opowiadał o historii osiedla. W muzeum jest galeria z obrazami malarzy tzw Grupy Janowskiej, założonej w latach 30tych XX wieku przez Teofila Ociepkę. Jest to najdłużej działająca (ciągle aktywna) tego typu grupa na świecie.

nik5

Szkoda że taka perła w mieście które atrakcji turystycznych prawie nie ma, nie jest lepiej promowana. Kiedy ląduje się na lotnisku w Dublinie, podróżnych witają wielkie banery z przepięknie sfotografowanymi atrakcjami stolicy i kraju. Aż się prosi żeby na lotnisku w Katowich Pyrzowicach, które przypomina w najlepszym przypadku hangar a w najgorszym rzeźnię, umiescić olbrzymie zdjęcia Nikiszowca. I Spodka, i Muzeum Śląskiego, i Parku Rozrywki w Chorzowie i wszystkiego co może turystę zainteresować. Kiedy będę w Katowicach ponownie, zajrzę do biura turystycznego w centrum i sprawdzę czy przynajmniej tam można liczyć na jakąś informację.

nik9

 nik112
nik141

nik102

nik131

nik12

Komentarze (12)

Dodaj komentarz
  • marga77

    może i on magiczny, ale mnie czerwona cegła straszliwie przytłacza i ciągnie w dol brrr

  • tessa37

    Urokliwe miejsce:) Muszę przyznać, że nigdy o nim nie słyszałem, no, ale ja bywałam w Katowicach jako dziecko i wczesna nastolatka, a później to najwyżej przejazdem;) Muszę wpisać na listę miast do pokazania H.;), może jak będziemy kiedyś ponownie jechać w Beskidy:) Koniecznie chce się z nim wybrać jeszcze do Łodzi, Torunia i Poznania:)

  • Gość: [dvt] *.as13285.net

    Rozbawilo mnie porownanie katowickiego lotniska do rzezni :) Faktycznie, przydaloby sie jakos lepiej promowac katowickie zabytki. Ciekawam, po ile tam mieszkania ?

  • ewazdublina

    Marga ja tez za cegla nie przepadam. To ze mi sie to osiedle podoba nie znaczy ze chcialabym tam mieszkac.

  • ewazdublina

    Dita wyladuj kiedys to sie przekonasz co mam na mysli;)

  • ewazdublina

    Tessa na pewno jest to miejsce gdzie warto zawitac jak sie jest w poblizu

  • marga77

    tu nie chodzi o przepadanie, ja po prostu nie mogę w takich miejscach w ogóle przebywać, boli mnie dusza, bolą mnie nawet włosy, na sama myśl dostaje gęsiej skorki :)

  • ewazdublina

    ;)

  • Gość: [Irolka] 51.37.19.*

    Bardzo dobry projekt! Podoba mi się :)

  • Gość: [K.] *.bas502.dsl.esat.net

    A czy Twoja Mama nie mieszka tez czasem na slasku? tak mi sie cos zdawalo ;), widzialas sie z Nia? :) W ogole to jak przetrwalas huragan? Wszystko ok? U nas bylo spokojnie, ale podobno w Midlands rozwalilo sporo :( Milego Dnia

  • ewazdublina

    Irolka :)

  • ewazdublina

    K. Nie, my nie jestesmy ze Slaska I moja mama tam nie mieszka:) ale tak, spotkalysmy sie :) o huraganie bedzie w przegladzie miesiaca ;)

Dodaj komentarz

© D U B L I N I A
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci