Menu

D U B L I N I A

Pozytywnie i optymistycznie o swoim życiu, podróżach, karierze, kotach i Wszechświecie, z zabarwieniem feministycznym.

Dla kociarzy

ewazdublina

Nie doczekaliśmy się kociej kawiarni w Irlandii, takiej jak w niektórych europejskich miastach, mamy za to niedawno otwarty w Dublinie Cat Lounge. Musiałam się tam udać i na pewno nie była to wizyta ostatnia. Choć do stolicy jeździć nie cierpię, to dla wizyty u kotków się poświęcę.

catlounge4

Cat Lounge mieści się w Smithfield, w bardzo ładnym, przestronnym i jasnym miejscu. Od typowej kociej kawiarni różni się sporo. Wejscie do niego jest limitowane i płatne (€15.00 za półtorej godziny). Tylko 10 osób maksymalnie może przebywać tam w tym samym czasie. Kawa owszem jest, bezpłatna, ale z automatu. W kawiarni mieszkające tam koty są rezydentami, często są to dorosłe koty a nawet seniorzy, nie przeznaczone do adopcji. Tymczasem cat lounge współpracuje z organizacjami pomagającymi kotom i celem tej inicjatywy jest znalezienie im  domu. Wiadomo że nie każdy odwiedzający to potencjalny przyszły opiekun kota, ale przez kontakt z ludźmi są one przwyczajone do kontatu z nimi i mają też dużo głaskania i miłości.

catlounge2

W tej chwili przebywa tam 12 futrzakow, 11 z nich w wieku od 2 do 10 miesięcy, i tylko jeden siedmioletni senior. Obecnie tylko pięc z nich jest przeznaczonych do adopcji, młodsze kotki muszą podrosnąć i zostać wysterylizowane. Koty mają mnóstwo zabawek, cat trees, pudeł i hamaków, oraz przemyślnie urządzonych miejsc pod sufitem gdzie mogą sobie łazić i się wspinać.

catlounge7

Przyznam że ciężko było mi stamtąd wyjść. I nawet nie bawiłam się z kotkami, po prostu je obserwowałam a jeden na mnie spał :) Inny upodobał sobie moją kurtkę z gęsiego pierza i w nią wtulony sobie drzemał.

 catlounge10

Porozmawiałam z kilkoma odwiedzającymi osobami które koty kochają ale niestety nie mogą ich mieć. Jedna z kobiet natomiast przychodzi co kilka dni bo trwa proces adopcyjny i niedługo zostanie mamą jednego z kociaków, długowłosej Shelly. Przychodzi więc do Shelly i opowiada pracownicy jakie już zabawki dla kotki kupiła i jak się doczekać nie może adopcji. Pracownica opowiedziała mi o każdym z kotów, z których 6 to są pary - rodzeństwo. One będą oddane do adopcji tylko w dwupaku bo są do siebie bardzo przywiązane.

catlounge3

Rzecz jasna cat lounge jest dla kotów i ich wygody. Nie wolno ich podnosić ani brać na kolana - chyba że kot chce do człowieka i na kolana to nie ma problemu. Nie wolno kotom przeszkadzać kiedy śpią, a dzieciom poniżej lat 10 wstęp wzbroniony. Dzieci między 10 a 18 lat są wpuszczane tylko pod opieką odpowiedzialnego dorosłego.

catlounge8

 catlounge51

catlounge9

 catlounge6

Komentarze (25)

Dodaj komentarz
  • marga77

    widziałam na Instagramie zdjęcia i oglądając pomyślałam "Ewa jest w raju!" ;)))

  • duo.na

    Bardzo sensowne zasady obowiazuja w przybytku. Podobne do tych, jakie sa w Japonii jesli chodzi o dotykanie kotow: nie przeszkadzaj gdy spia, nie bierz na rece gdy nie chca, nie zmuszaj do zabawy, zdjecia bez fleszy, itp. W japonskiej kociej kawiarni, ktora odwiedzilam, jest jeszcze obowiazkowa dezynfekcja przy wejsciu, plus specjalne kapcie (tez dezynfekowane). Zaciagnelam tam przyjaciela w jego urodziny (choc on woli psy, ale psiej kawiarni nie bylo) i przekarmiony kot zwymiotowal na niego z wysokoumieszczonej polki :)

  • marga77

    no i Duo luw ju! zrobiłaś mi dzień, albowiem wyobraziłam sobie Ciebie siedzącą wysoko na drapaku, w charakterze wysoko umieszczonej Polki, a na Duo kot puszczający pawia na Obywatela J (jak znam Obywatela J, to się nie obraził na kota, nawet jak nie robił tego z wysokości jego ukochanej Polki :D ) :D :D :D

    we Frankfurcie już ponad rok walczą o taka kawiarnie i kiedy w innych miastach, jak w Kolonii czy Bielefeld, a w Berlinie są dwie nawet, Frankfurt woli dać pozwolenie na następny przybytek dla giełdziarzy i bankowców, aniżeli na sensowną kawiarnię

  • tessa37

    Ja się w tym tyg.głównie na Attendify udzielam, ale do kotow u Ciebie musialam zajrzec, cudne sa:) Wiecej takich miejsc trzeba!
    Pozdrowienia z Düsseldorfu:)

  • Gość: [dammar] 176.61.50.*

    Piekne te koty, a jak im dobrze. Jeden z nich, szary kocurek z zygzakami na glowie jest bardzo podobny do mojego kota ktory juz nie zyje ale ktory byl ze mna do konca swoich dni. Musze tam jechac. Nie wiem czy w weekend jest otwarte ale sprawdze.

  • ewazdublina

    Dammar jest otwarte w weekendy:)

  • ewazdublina

    Marta jeslibym sobie miala wyobrazac raj to tak:)

  • ewazdublina

    Marga nie Marta:)

  • ewazdublina

    Tessa pozdrawiam:)

  • ewazdublina

    Duo.na:) oczywiscie flesza nie wolno uzywac I tez sie trzeba bylo dezynfekowac. Ja sie juz nie moge doczekac wyjazdu do Edynburga bo tam jest jedyna cat cafe w Europie ze Sfinksem rezydentem a ja nigdy nie mialam okazji dotknac lysego kota:)

  • marga77

    Marta to bardzo ładne imię jest :)

  • Gość: [dammar] 176.61.50.*

    Ewka, ja tez lysego jeszcze nie widzialam, ale rok temu moj syn pojechal z moim mezem do Cavan kupic monitor do komputera, to bylo w czerwcu jak byly upaly.
    Zastali chlopaka (Irlandczyka) z zabandazowana reka az po lokiec i kotem ktory mial wygolony pasek futra. Tylko pasek. Wiecej wlasciciel nie zdazyl :) Myslal ze kotu bedzie mniej goraco haha.
    Zeby ktos nie myslal ze chlopak nad kotem sie zneca, absolutnie nie, kot bardzo zadbany, z mina krola ja tu rzadze. Po prostu chlopak na glupi pomysl wpadl.

  • duo.na

    Marga, Obywatel J nie byl zly ani na kota ani na polke. Kot zwymiotowal na gola noge (lato bylo wiec mial szorty) zatem specjalnie szkod w ubraniu nie bylo.

    Dublinia, w kociej kawiarni, o ktorej pisze, byly koty rasy tzw europejskiej, dwa z klapnietymi uszami (krotkowlosy szkocki) oraz kilka z zakreconym ogonem i krotkim ogonem.
    Szczerze, kot bez siersci to dla mnie nie kot.

  • marga77

    syn mojej koleżanki z pracy ma łysego kota, ale z racji tej, że nie miał domu i jest chory, bo to jest chore takie rasy kotów i psów hodować!!

  • Gość: [K.] *.bas503.dsl.esat.net

    Jaki śliczny ten biały w kłębuszku sobie spi :), a ten czarny z białym kołnierzykiem to jak moja dawna Beatka z domu rodzinnego - identico :).
    Co do Kociej Kawiarni to jestem na topie, bo byłam dokłanie 05.02 w Krakowie w takowej ;) w Krakowie na Lubicz 1 ;) - podaje address dla zainteresowanych :). Najpierw kierowałam się na Krowoderską 48, bo tam tez jest taka Kawiarnia, ale wlaśnie w poniedziałek była zamknieta:( :( :( i z lekka się wkurzyłam, bo miałam bardzo niewygodnie buty i było zimno.
    Wziełam zupę pomidorową z nadzieją, ze będzie smaczna, a była ochydna...:(. Koty cudowne, ale dwa sie pobiły ;) i te irlandzkie są bardziej zadbane i takie jakby 'szczęsliwsze' ;). Posiedziałam z 2 godzinki i poszłam na polowanie do Galerii Krakowskiej ;). Pozdrawiam

  • Gość: [K.] *.bas503.dsl.esat.net

    Dla mnie kot bez sierści to tez nie kot ;). Do mnie do domu przychodzi w odwiedziny piękny czarno-biały i patrzę, ze nie ma pół siersci na ogonie - " ktoś" mu wygryzł ;) ;).
    A moja Siostra stwierdziła, ze w IE to jest bardzo dużo kotów tzw. "meneli" ;) ;) czyli wiesz takich ciut gorszych, albo podgłodzonych, jednej kotce np. od spania na dworze z zimna cały bok sierści wyszedł...:( - to sa tzw: koty menele.

  • ewazdublina

    Dammar:)

  • ewazdublina

    Lyse kotki wygladaja troche jak male demony;) osobiscie wole takie z futrem.

  • ewazdublina

    K. Bylam n.a. Krowoderskiej w Kociej Kawiarni 2 lata temu:)

  • Gość *.bas503.dsl.esat.net

    Masz jakies fotki z Krowoderskiej? Ja mam z Lubicz 1 ale tu chyba nie wrzuce, bo jak? ;)

  • ewazdublina

    Pewnie cos mam na prywatnym koncie na fb. Na blogu pisalam o tym miejscu, we wpisie ktory mozna wyszukac wpisujac Krakow w wyszukiwarke

  • Gość: [Agnes] *.dynamic.voo.be

    We Wroclawiu pojawila sie tez kocia kawiarnia www.facebook.com/kotcafewroclaw/photos/rpp.131758254147427/161035434553042/?type=3&theater

  • ewazdublina

    Agnes bede tam w Swieta Wielkanocne to zajrze o ile bedzie otwarta :)

  • Gość: [Agnes] *.dynamic.voo.be

    Bedziesz w moim ukochannym I rodzinnym miescie. Wow polecam blog Jadlonomi ma tam kilka fajnych miejsc dla wegetarian. o kuchniach pisze tez wroclawodkuchni.pl/tag/wegetarianizm/ , o kamienicach wroclawskie-kamienice.blogspot.be/2017/03/agnes-z-rosen-strasse.html , www.tajemniczywroclaw.pl/ . Cos nie z pierszych stron polecam. Udanego pobytu.

  • ewazdublina

    Agnes dzieki za linki :) Bede o ile Ryanair nie bedzie strajkowac bo juz cos przebakuja...mam nadzieje jednak ze Wszechswiat bedzie czuwac i dolece :) We Wroclawiu bylam w sumie moze 8 razy ale kiedy mialam miedzy 15-20 lat a wiec ostatni raz 26 lat temu :) Rzadko jezdze do Polski turystycznie, tylko dentystycznie, ale cos mnie wzielo na Wroclaw. Dodatkowo odwiedze knajpe ktora zalozyla i prowadzi moja blogowa znajoma :)

Dodaj komentarz

© D U B L I N I A
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci